Prężna działalność azjatyckich serwisów vs handel transgraniczny

BR

Handel transgranicznyPrężny rozwój transgranicznego handlu elektronicznego ma miejsce w całej Europie. I choć rozwój ten obserwujemy dopiero od kilku lat, to wystarczyło by znacząco wpłynął on na cały rynek handlu elektronicznego. Szacuje się, że ma w nim ponad 20 proc. udziału, co przekłada się na ok. 400 mld dolarów. Szacuje się, że do 2020 roku wartość transgranicznego handlu internetowego przekroczy bilion dolarów, a liczba osób dokonujących zakupów w innym kraju niż własny wzrośnie prawie trzykrotnie.

E-commerce rośnie w siłę. Szacunkowo w 2017 roku zakupów online dokonało 1,66 miliarda ludzi na całym świecie - wynika z opublikowanego niedawno raportu "Online-Shopping and E-Commerce worldwide: Statistics & Facts" przygotowanego przez internetowy portal statystyczny Statista. Wartość sprzedaży detalicznej wyniosła 2,3 biliona dolarów, a prognozy wskazują, że do 2021 wzrośnie prawie dwukrotnie.

Cyfrowa rewolucja zmienia przyzwyczajenia konsumentów. Obecnie ponad połowa Polaków robi zakupy w Internecie, choć nadal nie rezygnuje ze stacjonarnych sklepów. Prawie 40 proc. e-konsumentów dokonało przynajmniej raz zakupów w kraju innym, niż zamieszkiwany. Wśród Europejczyków dużą popularnością cieszą się azjatyckie serwisy takie jak AliExpress, oferujące całkiem dobrej jakości produkty za przysłowiowe grosze.

Handel transgraniczny

Na czele Azja

Prężny rozwój transgranicznego handlu elektronicznego ma miejsce w całej Europie. I choć rozwój ten obserwujemy dopiero od kilku lat, to wystarczyło by znacząco wpłynął on na cały rynek handlu elektronicznego. Szacuje się, że ma w nim ponad 20 proc. udziału, co przekłada się na ok. 400 mld dolarów. Jednak nie w każdym kraju ta forma zakupów jest tak samo popularna. W Europie najwięcej zakupów za granicą robią Luksemburczycy - 65 proc., a zaraz po nich Austriacy - 40 proc, a najmniej Rumuni - 1 proc. Najchętniej kupujemy na rynku chińskim, brytyjskim, niemieckim i amerykańskim - co najmniej 40 proc. ludzi z całego świata przynajmniej raz w życiu zamówiło tam towar. Polacy może nie robią tak często zakupów poza granicami kraju, ale również nierzadko dajemy się skusić na atrakcyjne pod względem cenowym oferty napływające do nas z całego świata.

Trzeba jednak zaznaczyć, że Europejczycy najchętniej robią zakupy na rynku azjatyckim. Chiny już w 2013 roku stały się największym rynkiem handlu internetowego i od tego czasu jedynie powiększają swoją przewagę nad innymi państwami. Liderem chińskiego e-commerce jest Alibaba, właściciel m.in. wspomnianego już AliExpress. W dniu 11 listopada 2017 r., kiedy w Chinach z okazji "Singles Day" (Dzień Singla) panuje zakupowy szał, z oferty chińskich sklepów należących do grupy skorzystało aż 1,48 mld kupujących, którzy przelali przez serwis AliPay ponad 25,3 mld dolarów! To tylko pokazuje potęgę Alibaba Group. Wartość założonego przez Jacka Ma prawdziwego handlowego giganta obecnie szacuje się na ponad 500 miliardów dolarów, co czyni go jednocześnie najbogatszym chińczykiem.

Czy e-sklepy wyrażają gotowość na nowych klientów?

Plusów kupowania przez Internet chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, dlatego nie dziwi fakt, że coraz więcej ludzi decyduje się na zakupy przez Internet. Konsumenci chcą rezerwować produkty, porównywać je z innymi, a także zamawiać za pośrednictwem różnych urządzeń mobilnych z dowolnego miejsca na ziemi. Okazuje się jednak, że firmy nie zawsze nadążają za potrzebami e-konsumentów.

Wedle danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny z 2016 roku zaledwie 1/7 posiadających stronę internetową firm (67 proc. ogółu przedsiębiorstw) dawała swoim klientom możliwość zamawiania online. Jedynie 15,2 proc. wszystkich stron internetowych jest dostosowana do otwierania na smartfonach czy tabletach - jak wynika z raportu Cyfryzacja polskiego sektora MMŚP. A okazuje się, że aż 93 proc. konsumentów do robienia zakupów wykorzystuje właśnie smartfony.

Przedsiębiorcy często nie widzą też potencjału, który drzemie w portalach społecznościowych. Konsument widzi i wyciąga wnioski, a konkurencja nie śpi. Trzeba też podkreślić, że poziom świadomości w zakresie e-commerce jest bardzo wysoki. Kupujący porównują oferty, poszukują informacji o produkcie i wybierają najkorzystniejszy i ich zdaniem najwygodniejszy sposób finalizacji zakupu. Mniej atrakcyjni odpadają z gry.

E-eksport czyli handel transgraniczny

Handel transgraniczny cieszy się dużą popularnością. Jak pokazują najnowsze dane, dziewięciu na dziesięciu e-klientów kupuje za granicą. Szacuje się, że do 2020 roku wartość transgranicznego handlu internetowego przekroczy bilion dolarów, a liczba osób dokonujących zakupów w innym kraju niż własny wzrośnie prawie trzykrotnie. Nie jest tajemnicą, czemu Polacy tak chętnie zamawiają z zagranicy. Ceny produktów takich jak odzież, obuwie, kosmetyki czy elektronika, po które najczęściej sięgamy, są dużo niższe od tych oferowanych przez rodzime firmy. Za stosunkowo niską ceną idzie też w miarę dobra jakość, która ze względu na cenę jest do zaakceptowania. Problemem może być tylko droga przesyłka, ale i w tym zakresie zaszły w ostatnim czasie zmiany na plus.

Handel transgraniczny

E-commerce zmienia rynek handlu i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Naturalnym kierunkiem rozwoju dla wielu lokalnych przedsiębiorstw będzie ekspansja międzynarodowa. Firmy planujące ekspansję zagraniczną powinny potraktować to zadanie nie jak karę, a jak innowację.

Łukasz Winiarski - Specjalista ds. działalności międzynarodowej w firmie Globkurier.pl, Ekspert e-Izby. Project Manager, pracuje w metodyce zwinnej Agile. Były członek kadry Polski w Mistrzostwach Świata i Europy w karate. Z firmą GlobKurier związany jest od 3ch lat. Zajmuje się logistyką międzynarodową.